El idąc do kawiarenki następnego dnia
rozmawiała z Cece o tajemniczym znajomym
poznanego wczoraj na ulicy. Wiedziała że może go już więcej nie zobaczyć
, bo cóż miasteczko liczyło ponad 20 tys mieszkańców , ale jeżeli cały czas
wolny spędza w cukierni to są małe szanse by
znowu spojrzeć w jego niebieskie oczy.
Dzień
był słoneczny, a niebo błękitne, jak zwykle. Jak co dzień wiele osób spędzało czas w Smile. Najlepiej
sprzedawało się muf finki które Cece zamawiała w zaprzyjaźnionej piekarni ,
tylko je ozdabiał w różne wzory a czasami pisała pistoletem do kremów inicjały
na specjalne okazje. Była mistrzynią w dekorowaniu i pieczeniu ciast.
- Cześć.- odezwał się Jack przy ladzie.
-Cześć .- oznajmiła Elena dość zaskoczona
widokiem przyjaciela.- Czy ty nie miałeś jutro przyjechać ?-spytała.
-Tak , ale spotkanie szybko się skończyło i
postanowiłem zrobić ci niespodziankę – w tym momencie wargi Jack’a dotknęły
policzka El.
- To niespodzianka się udała. Ciocia właśnie
przyniosła ciepłe muf finki może chcesz jedną?
- Jasne, one są przepyszne.
Jack wziął dwie babeczki z polewą czekoladowa i
posypka. Rozmowa z nim a Elena zawsze pocieszała ją nawet w najgorszych
chwilach: dodawał jej otuchy lub rozbawiał. Nie było żadnego tematu o którym
nie rozmawiali.
Przed zakończeniem jej zmiany , zajrzała jak
zwykle do księgi gości która leżała przy drzwiach frontowych. Wpisywali się do
niej osoby siedzące lub przybywające w kawiarence, zawierała imię oraz datę
zadowolonych klientów.
-Cześć. – usłyszała znajomy głos za plecami.
- Hej. – odpowiedziała brunatowi którego
spotkała poprzedniego dnia.
- To ta z jednych najlepszych miejsc w stanie,
gdzie można pogadać ze znajomymi?- uśmiechnął się w stronę Eleny z
przymrużeniem oka.
- Ta jest zdecydowanie jedyna w swoim rodzaju-
mrugnęła w stronę Toby’go oraz pokazując
fartuszek z inicjałami cukierni.- są tu najlepsze przysmaki- dodała.
- Pozwól że to sam ocenię. W twoim towarzystwie
jeżeli pozwolisz.
- No nie wiem… -odpowiedziała Elena udając
niedostępną ale jej coś nie wyszło i wybuchła śmiechem.- Jestem jeszcze
w pracy … - wymamrotała….
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
co o tym sądzisz?